Mieszkańcy Czeladzi regularnie obserwują naprawy ulic, które trudno uznać za rozwiązanie docelowe. Do dziury wsypywana jest zimna masa asfaltowa, materiał zostaje pobieżnie wyrównany, a następnie jego dalszym zagęszczeniem mają zająć się przejeżdżające samochody.

Po kilku dniach część materiału leży już obok ubytku, przy krawężniku albo na chodniku. W miejscu naprawy ponownie pojawia się zagłębienie, nierówność lub kolejna dziura.

Nie twierdzimy, że każda naprawa wykonywana w Czeladzi wygląda tak samo. Zdarzają się również prace wykonane dokładniej: uszkodzony fragment nawierzchni jest wycinany, miejsce zostaje oczyszczone, a nowa masa właściwie ułożona i zagęszczona. Problem polega jednak na tym, że mieszkańcy wciąż zbyt często widzą rozwiązania, które przypominają raczej doraźne zabezpieczenie niż trwały remont.

Masa na zimno nie jest zła. Ale nie do wszystkiego

Masa asfaltowa stosowana na zimno jest technologią powszechnie używaną w drogownictwie. Pozwala szybko zabezpieczyć niebezpieczny ubytek, także przy niskiej temperaturze, kiedy nie można zastosować asfaltu na gorąco.

Taka metoda ma sens przede wszystkim jako:

  • naprawa awaryjna,
  • zabezpieczenie dziury na okres zimowy,
  • rozwiązanie tymczasowe do czasu wykonania właściwego remontu,
  • sposób usunięcia bezpośredniego zagrożenia dla kierowców.

Problem zaczyna się wtedy, gdy rozwiązanie tymczasowe zaczyna być traktowane jako naprawa docelowa.

Samo wsypanie materiału do dziury nie wystarcza. Ubytek powinien zostać oczyszczony z wody, piasku, błota i luźnych fragmentów asfaltu. Masa powinna być prawidłowo rozłożona oraz zagęszczona przez ekipę wykonującą naprawę.

Oczekiwanie, że przypadkowe samochody same ubiją materiał, jest najprostszą i najmniej wymagającą wersją naprawy. Może szybko poprawić bezpieczeństwo, ale jej trwałość jest zazwyczaj ograniczona.

Dlaczego dziura wraca?

Dziura w jezdni często nie jest jedynie powierzchniowym ubytkiem asfaltu. Może być skutkiem:

  • dostawania się wody pod nawierzchnię,
  • przemarzania konstrukcji drogi,
  • uszkodzonej lub źle wykonanej podbudowy,
  • nieszczelności wokół wcześniejszych łat,
  • zapadania się gruntu,
  • przeciążenia nawierzchni,
  • błędów popełnionych podczas budowy lub remontu drogi.

Jeżeli nie zostanie usunięta przyczyna uszkodzenia, kolejna warstwa masy asfaltowej może jedynie przykryć problem. Po kilku tygodniach albo miesiącach ubytek pojawia się ponownie.

Wtedy mieszkańcy słusznie pytają: czy taniej jest raz naprawić drogę prawidłowo, czy kilka razy płacić za zasypywanie tej samej dziury?

Nowa droga, a zaraz potem łata

Szczególne wątpliwości budzą sytuacje, w których stosunkowo nowa albo niedawno wyremontowana droga już po krótkim czasie wymaga naprawy.

Na nawierzchni pojawiają się nacięcia, zapadnięcia, kolejne łaty albo miejsca, które wyglądają jak przypadkowo doklejony fragment asfaltu. Czasami trudno nawet ocenić, czy mamy do czynienia z awarią, poprawką gwarancyjną, naprawą infrastruktury podziemnej czy skutkiem źle wykonanych wcześniejszych prac.

Dla mieszkańca efekt jest jeden: droga, która miała być nowa, bardzo szybko przestaje wyglądać jak nowa.

W takiej sytuacji powinny zostać udzielone konkretne odpowiedzi:

  • kiedy droga została oddana do użytkowania,
  • kto ją budował lub remontował,
  • jaki był okres gwarancji,
  • z jakiego powodu wykonano późniejszą naprawę,
  • kto zapłacił za poprawki,
  • czy prace zostały wykonane w ramach gwarancji,
  • czy zarządca drogi odebrał je bez zastrzeżeń.

Jeżeli droga została naprawiona z publicznych pieniędzy, mieszkańcy mają prawo wiedzieć, dlaczego ponownie trzeba było przy niej pracować.

Są trwalsze technologie

Dziury można naprawiać inaczej niż poprzez wsypanie zimnej masy.

Jedną z trwalszych metod jest wycięcie uszkodzonego fragmentu do regularnego kształtu, oczyszczenie podłoża, zabezpieczenie krawędzi, ułożenie asfaltu na gorąco oraz mechaniczne zagęszczenie nawierzchni.

Jeżeli problem znajduje się głębiej, konieczne może być usunięcie uszkodzonej podbudowy i odtworzenie całej konstrukcji drogi.

Przy większej liczbie ubytków punktowe łatanie również może przestać mieć sens. Wówczas racjonalniejszym rozwiązaniem bywa sfrezowanie większego fragmentu nawierzchni i ułożenie nowej warstwy asfaltu.

Stosowane są także remonty natryskowe oraz naprawy termiczne, podczas których stary asfalt zostaje rozgrzany, spulchniony i ponownie zagęszczony.

Nie każda technologia nadaje się do każdego rodzaju uszkodzenia. Dlatego przed rozpoczęciem prac powinno się ustalić, dlaczego dziura powstała, a nie tylko zdecydować, czym ją zasypać.

Dziwny twór na drodze

Mieszkańcy przesyłają również zdjęcia napraw, których efekt trudno jednoznacznie opisać. Zamiast równej nawierzchni powstaje wypukła wyspa, asfaltowy garb, nieregularna łata albo fragment jezdni różniący się wysokością od pozostałej części drogi.

Taka naprawa może sama stać się zagrożeniem. Kierowcy próbują omijać nierówność, gwałtownie hamują albo zjeżdżają bliżej osi jezdni. Problem jest szczególnie istotny dla motocyklistów, rowerzystów i użytkowników hulajnóg.

Naprawa drogi nie powinna polegać na zastąpieniu dziury inną nierównością.

Nie każda ulica należy do miasta

Trzeba jednocześnie pamiętać, że nie każdą drogą na terenie Czeladzi zarządza gmina. Część ulic może należeć do powiatu, województwa albo administracji państwowej.

Przed przypisaniem odpowiedzialności należy zatem ustalić zarządcę konkretnego odcinka. Nie zmienia to jednak podstawowej zasady: mieszkaniec powinien wiedzieć, komu zgłosić uszkodzenie i kto odpowiada za jakość wykonanej naprawy.

Przerzucanie mieszkańca pomiędzy urzędami nie może zastępować sprawnego systemu zgłoszeń.

Zapytamy o koszty i gwarancje

W Czeladzi TV chcemy sprawdzić:

  • jakie technologie napraw dróg są stosowane na terenie miasta,
  • ile kosztują naprawy wykonywane masą na zimno,
  • ile razy w ciągu ostatnich lat naprawiano te same miejsca,
  • czy miasto prowadzi ewidencję powracających uszkodzeń,
  • jakie gwarancje obejmują remontowane ulice,
  • ile napraw wykonano w ramach gwarancji,
  • kto odbiera wykonane roboty,
  • według jakich kryteriów wybierana jest metoda naprawy,
  • kiedy naprawa tymczasowa jest później zastępowana trwałym remontem.

Nie chodzi o to, żeby każdą niewielką dziurę natychmiast naprawiać najdroższą możliwą technologią. Chodzi o racjonalne wydawanie publicznych pieniędzy i dobieranie sposobu naprawy do rzeczywistego stanu drogi.

Pokażcie nam takie miejsca

Widzieliście w Czeladzi dziurę, która jest regularnie zasypywana, ale ciągle wraca? Znacie nową lub niedawno remontowaną drogę, na której szybko pojawiły się łaty? Zauważyliście naprawę, po której na jezdni powstał garb, zapadnięcie albo inny „drogowy twór”?

Prześlijcie nam zdjęcie, dokładną lokalizację i przybliżoną datę wykonania naprawy.

Sprawdzimy zarządcę drogi, dokumenty, gwarancję oraz koszty prac.

Bo w przypadku dróg również powinna obowiązywać prosta zasada:

najpierw ustalić przyczynę, później naprawiać. Nie tylko zasypać i czekać, aż kierowcy zrobią resztę.


#Czeladź #WCzeladziTV #DrogiWCzeladzi #DziuraWDrodze #NaprawaDróg #RemontDróg #Infrastruktura #BezpieczeństwoNaDrodze #MiejskieSprawy #PublicznePieniądze #CzeladźPodLupą #Sprawdzamy #MieszkańcyCzeladzi #DrogiLokalne #ŁatanieDziur