🕯️ 1 marca.
Pamięć, która w Zagłębiu ma swoją specyfikę 🇵🇱
Gdy dziś mówimy o Żołnierzach Wyklętych, często widzimy obrazy leśnych oddziałów z Podlasia czy Lubelszczyzny.
Zagłębie Dąbrowskie wyglądało inaczej.
Tu nie było gęstych lasów.
Były kopalnie, huty, osiedla robotnicze i miasta, w których każda twarz była komuś znana.
A jednak również tutaj po 1945 roku toczyła się cicha wojna o lojalność, pamięć i przyszłość państwa.
Czeladź i Piaski mają w tej historii swoje miejsce.
Jeszcze w II Rzeczypospolitej, w latach 1920–1935, na Piaskach działała Państwowa Szkoła Policji.
Mieściła się w budynku kopalni „Czeladź”, przy ówczesnej ulicy marszałka Focha.
Szkolono tu posterunkowych i przodowników Policji Państwowej.
Uczono prawa karnego, procedury, służby śledczej, administracji, musztry, strzelectwa, a nawet dżu-dżitsu.
Szkoła była dobrze wyposażona – z salą gimnastyczną, warsztatem, radiem, tablicami poglądowymi i niewielkim muzeum kryminalistyki.
Autorzy „Zeszytów Czeladzkich” przypominają, że lokalizacja nie była przypadkowa.
Zagłębie miało opinię regionu robotniczego, „rewolucyjnego”, z silnymi związkami zawodowymi i napięciami społecznymi.
Państwo chciało mieć tu stałą obecność.
Chciało reagować szybko.
Historia pokazała, że napięcia były realne.
3 kwietnia 1924 roku, podczas protestu robotników kopalni „Czeladź” w sprawie niewypłaconych zaliczek, doszło do strzelaniny.
Zginęło czterech robotników.
Wydarzenie to na długo zapisało się w pamięci lokalnej społeczności jako symbol konfliktu między władzą a światem pracy.
Po 1945 roku mechanizm napięcia nie zniknął.
Zmienił się tylko przeciwnik.
W nowej rzeczywistości politycznej Zagłębie stało się obszarem szczególnego zainteresowania aparatu bezpieczeństwa.
Region przemysłowy, z doświadczeniem konspiracji z czasów okupacji niemieckiej, był terenem, który władze komunistyczne chciały mieć pod pełną kontrolą.
W latach 1945–1948 na obszarze województwa śląskiego – obejmującego także Zagłębie – działały struktury konspiracji niepodległościowej, związane z nurtem poakowskim i organizacjami takimi jak WiN.
Równocześnie następowało ich systematyczne rozpracowywanie i rozbijanie przez aparat bezpieczeństwa.
W Zagłębiu ta walka miała inny charakter niż w regionach typowo partyzanckich.
To była przede wszystkim sieć kontaktów, mieszkań konspiracyjnych, kolportażu, przekazywania informacji.
A potem – aresztowania, śledztwa, procesy.
Czasem ciche zniknięcia.
1 marca – Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych – jest ustawowym świętem państwowym, ustanowionym w 2011 roku, by upamiętnić tych, którzy po zakończeniu II wojny światowej nie złożyli broni i nie pogodzili się z narzuconym systemem.
To data symboliczna, ale stoją za nią konkretni ludzie i konkretne biografie.
W Czeladzi pamięć ma także wymiar osobisty.
W 2006 roku na cmentarzu parafialnym odsłonięto pomnik poświęcony oficerom Wojska Polskiego, funkcjonariuszom Policji Państwowej i osobom cywilnym – mieszkańcom Czeladzi – zamordowanym przez Sowietów w 1940 roku.
Pięć lat później dodano tablicę z 37 nazwiskami czeladzian – oficerów i policjantów zamordowanych w Katyniu, Twerze, Charkowie i innych miejscach kaźni.
To pokolenie było częścią przedwojennego państwa – tego samego, które budowało szkołę policyjną na Piaskach, szkoliło kadry, organizowało służbę.
Wielu z nich zginęło w 1940 roku.
Ci, którzy przeżyli wojnę, wchodzili w powojenną rzeczywistość jako ludzie „z przeszłością” – często poddawani weryfikacjom, podejrzeniom, naciskom.
Dlatego w Zagłębiu historia Żołnierzy Wyklętych nie jest czarno-biała opowieścią o lesie i oddziale.
To historia miast, kopalń, kamienic i ulic.
Historia napięcia między państwem a społeczeństwem.
Historia wyborów dokonywanych w cieniu przemysłowych kominów.
Dziś, 1 marca, warto o tym pamiętać – bez mitologii i bez uproszczeń.
Pamięć wymaga faktów.
A fakty mówią jedno: również tutaj, w Czeladzi i całym Zagłębiu, powojenna historia była trudna, pełna dramatów i nieoczywistych decyzji.
🕯️ Cześć i chwała tym, którzy płacili cenę za swoje wybory.
🇵🇱 Pamięć nie musi krzyczeć.
Wystarczy, że jest.
#ŻołnierzeWyklęci #1Marca #Czeladź #ZagłębieDąbrowskie #Historia #Pamięć #PowojennaPolska
🕯️ Źródła i podstawa opracowania artykułu
Artykuł został przygotowany na podstawie materiałów historycznych i opracowań lokalnych oraz państwowych, w szczególności:
📚 „Zeszyty Czeladzkie” nr 16/2011 – tekst dotyczący Państwowej Szkoły Policji na Piaskach (1920–1935) oraz materiał Bożeny Pluteckiej „Zachować pamięć” opisujący pomnik i tablicę z nazwiskami 37 czeladzian zamordowanych w 1940 r.
📘 „Księga Katyńska” (cz.
1: Ostaszków), oprac.
W.
Starościak, Katowice 1995
📘 „Miednoje.
Księga Cmentarna Polskiego Cmentarza Wojennego”, t.
1–2, Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Warszawa 2006
📘 „Rozstrzelani w Twerze”, red.
M.
Skarżyńska-Pławińska, Ośrodek KARTA 1997
📘 „Lista Katyńska”, oprac.
A.
Muszyński, Warszawa 1989
📘 J.
Tucholski, „Mord w Katyniu”, Warszawa 1991
📘 „Rodzina Policyjna 1939”, oprac.
I.
Sułkowska i in., Katowice 2002
📄 Materiały edukacyjne i opracowania regionalne IPN dotyczące konspiracji niepodległościowej w województwie śląskim w latach 1945–1948
📜 Ustawa z dnia 3 lutego 2011 r.
o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” (Dz.U.
2011 nr 32 poz.
160)
Artykuł ma charakter popularyzatorski i publicystyczny, ale opiera się na wskazanych wyżej publikacjach źródłowych i opracowaniach historycznych.
Jeżeli ktoś dysponuje dodatkowymi dokumentami, relacjami rodzinnymi lub archiwaliami dotyczącymi Czeladzi i Zagłębia z lat 1939–1950 – warto je włączyć do dalszych badań i lokalnej pamięci.




Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy pod tym artykułem.